W pogoni za medalem 2016

Fotorelacje » W pogoni za medalem 2016

W pogoni za medalem !

 

W dniach 28-31.01.2016 rozegraliśmy II edycję z cyklu Grand Prix Polski o Mistrzostwo Polski 2016.

Gospodarzem imprezy był Okręg PZW w Białymstoku oraz klub wędkarski Piko.

Położone na polskim biegunie zimna jeziora Zelwa i Pomorze niedaleko Sejn umożliwiły rozegranie zawodów w krótkiej i chimerycznej zimie tego roku.

Po I zawodach dwie drużyny klubu Lowisko.net przystępowały do zawodów z V i VII pozycji w klasyfikacji drużynowej.

Naszym celem tak jak w latach ubiegłych była walka o medale Mistrzostw Polski.

Wspomnę krótko o I edycję MP 2016 nad Dadajem. O ile wytypowane wody nie mogą budzić zastrzeźeń to usytuowanie sektorów na Dadaju to totalna pomyłka, którą zafundowali nam nasi koledzy.

Musicie wiedzieć, że klub Lowisko.net nie miał nic wspólnego z organizacją tychże zawodów i bardzo jest nam przykro, że wyglądało to jak wszyscy widzieli – żenada. Winę ponosi organizator czyli Okręg Olsztyn PZW z przewodniczącym OKS na czele. Musicie wiedzeć, że pozostali członkowie OKS (poza przewodniczącym i koordynatorem nie mieli nic do powiedzenia mimo szczerych chęci).  Szkoda tylko sędziów naszego okręgu, którzy spisywali się wzorowo.

Miłym akcentem tych zawodów było indywidualne zwycięstwo Łukasza Łukaszewicza z Lowisko.net II

 

Skład drużyn na II zawody :

Lowisko.net I

Raksimowicz Piotr, Majewski Marcin, Jagielski Krzysztof, Sokolnicki Wojciech, Kupren Tomasz

Trenerzy i rezerwowi: Sokołowski Mariusz, Rynkiewicz Szymon

Lowisko.net II

Łukaszewicz Łukasz, Brzeźiński Mirosław, Nowakowski Andrzej, Radzikowski Przemek, Parzych Mariusz (Mariusz jest kominiarzem i przynosi szczęście drużynie!)

Trener: Andrzej Kruszewski.

 

Szeroki i mocny skład klubu uzupełniają zawodnicy Stępniak Piotr, Kruk Adam, Silwanowicz Sławomir oraz klubowy lekarz i doświadczony zawodnik spławikowy dr Andrzej Rosłan.

 

Bazą zawodów był ośrodek w Kuklach, do którego meldujemy się w trzech terminach: niedziela, wtorek i czwartek. Profesjonalne podejście do zawodów wymaga dokładnego poznania łowisk i ustalenia optymalnych taktyk na zawody.

Jezioro Zelwa o krystalicznie czystej wodzie było areną zmagań dwóch tur. Liczne treningi wskazywały na miejscowe rozlokowanie ryb. Były miejsca zupełnie bez ryb, były też takie, gdzie ryby brały jak szalone. Dominującymi gatunkami była płoć (odławianie tego gatunku ryb gwarantowało wysokie miejsce w sektorze) oraz okoń. Podczas zawodów należało mieć wiedzę, gdzie taki plac z rybami się znajduję, szczęście żeby na nim przypadkowo usiąść oraz bardzo szybką reakcję w momencie, gdy inni zawodnicy łowią, a my nie.

Faworytami tych zawodów oraz głównymi pretendentami do zdobycia złotego medalu MP była drużyna gospodarzy czyli Drużyna Piko Białystok. Liczne zawody Okręgowe i klubowe na przestrzeni lat na tej wodzie miały być Jokerem w tym rozdaniu.

Zawody z cyklu MP rządzą się jednak swoimi prawami i należy podchodzić z dużym dystansem do wszystkich „pewnych”. Drużyna z Białegostoku, z którą mamy pozytywne koleżeńskie stosunki doświadczyła tego co my kilka lat wcześniej na „naszym” Sętalu. Ślepa rutyna i w konsekwencji dotkliwa porażka.

Na pocieszenie dodać należy starą maksymę: co cię nie zabije to wzmocni. Potężny bagaż doświadczeń powinien procentować w kolejnych latach jakby nie było w młodej i ambitnej drużynie z podlasia.

 

Jezioro Pomorze gościło nasz w niedzielę na III turze zawodów. Doskonałe jezioro na zawody. Bliskość ośrodka, bogaty i urozmaicony rybostan. Dno na sektorach praktycznie równe. Głębokość 6-8m.

To sportowa woda jakiej dawno nie było. Dominowała płoć, krąp, leszczyki i okonie.

Należało łowić szybko i selekcjonować większe ryby. Jednym ze sposobów szybszego łowienia było podniesie ryb 1-2m od dna. Jest to dobra taktyka i przy wprawionych w szybkościowe łowienie rękach gwarantuje wysokie miejsce w sektorze. Do skutecznego łowienia na głębokości powyżej 6m należy użyć możliwie ciężkiej mormyszki z małym hakiem. Doskonale sprawdziły się mormyszki tulskie typu lusterko z haczykiem gamakatsu 22. Rozmiar 3,6 i 4,0mm mormyszek gwarantuje szybsze dotarcie na głęboką wodę. Każda sekunda jest ważna bo złowić trzeba ponad 130-160 ryb w trzy godziny.

Wynik, który uzyskałem tj, 3620g dawał zwycięstwo w sektorze i w całej trzeciej turze zawodów.

Lata doświadczeń uczą. Jednym z czynników niezbędnych do odnoszenia sukcesów jest najwyższej jakości sprzęt.

Krótko wspomnę o nowym mocowaniu kiwoków. Jest to ulepszony model Super Wyczyn.

Kiwok Pomorze sprawia, że zapominamy o problemie z przemieszczającym się kiwokiem i plątaniem żyłki na szczytówce.

Cały sezon testowany. Na cześć sukcesu na jeziorze Pomorze nazywam go jego imieniem - tak jak w poprzednich latach czyniłem z kiwokami: Brajnik, Czorsztyn - które cieszą się dużym uznaniem. Kiwok Pomorze Ci pomoże ! ;)

Kolejnym czynnikiem jest doskonała żyłka. Tutaj od kilku sezonów bezapelacyjnie króluje Fluorocarbon Krepton Milo.

W tym roku drużyna łowiła także na żyłce polecanej przez Rosjan i Ukraińców tj:. Shimano Ultegra Silk Shock. Doświadczenia kolegów ze Wschodu podzielamy – to bardzo solidna żyłka. Odkryciem roku śmiało można nazwać żyłkę Maver Genesis Extreme , zwłaszcza rozmiar 0,06 – który jest delikatnie przegrubiony i jako żyłka 0,07mm doskonale się sprawdziła.

Zaletą Ultegry i Genesisa jest ich przystępna cena, dzięki temu mogą konkurować z Milo.

 

Taktyka, która ustaliliśmy sprawdziła się.  Wygraliśmy III turę zawodów,  zajęliśmy II miejsce w klasyfikacji drużynowej.

Pogoń za medalem zakończona sukcesem ! Srebro

 

 

Po 5 miejscu na Dadaju kończymy sezon ze srebrnym krążkiem, który daje dużo radości.

Kolejnym sukcesem jest indywidualna wygrana Marcina Majewskiego w Białymstoku.

 

Indywidualnie wygrywamy dwie imprezy w 2016 roku !

 

 

Ciężka kilkuletnia praca całego zespołu owocowała.

W klasyfikacji do kadry narodowej na 2017 rok (najlepsza piątka z ostatnich 12 tur) znajduje się aż trzech klubowiczów:

Majewski Marcin – stabilnie i wysoko od lat – pozycja 3. Zobacz profil na FB.

 

Raksimowicz Piotr

Najbardziej doświadczony zawodnik startujący w zawodach podlodowych (2x indywidualny spławikowy MP).

Jasne było, że gdy tylko Piotr zaliczy 12 tur w GP będzie wysoko. Jest na pozycji 4.

 

 

Sokolnicki Wojciech

Jeden z najbardziej doświadczonych zawodników w Polsce.

Wysoka forma ostatnich lat sprawiła, że Wojtek znalazł się w końcu w ścisłej piątce – w pełni zasłużone 5 miejsce.

 

Skład kadry narodowej na 2017 rok

 

Indywidualnym MP 2016 został Bartek Głowacki z PetroSpinu Płock. Cieszy mnie Bartka zwycięstwo ponieważ od lat jest czołowym wędkarzem podlodowym w Polsce i jednocześnie jest dobrym człowiekiem, z którym mam przyjemność się kolegować i wspierać.

Zwycięzcą podlodowych MP został zasłużenie klub z Pruszkowa – równa i wysoka forma. Dobrze łowiącego Szymka Gzulę zastąpił jeszcze lepszy Radek Wojtak.

Wspomniałem o drużynie z Białegostoku, którym na pocieszenie zostało indywidualne bardzo wysokie miejsce Arka Chwieduka. Z Drużynowego podium strącił (a raczej „wykiwał”) ich rzutem na taśmę drugi klub z Olsztyna – WKS Kiwok.

Druga drużyna Lowisko.net zajęła 10 miejsce w stawce 19 drużyn. Z dumą można napisać, że Olsztyn stanowi bardzo silne zagłębie wędkarzy podlodowych.

Był to piąty z rzędu drużynowy medal Mistrzostw Polski drużyny Lowisko.net

 

A gdzie Liwi ? Tak brzmiały pytania na Facebooku po zamieszczeniu na szybko szczątkowych wyników z zawodów...

Drużyna Liwi skończyła sezon na 5 miejscu. Jest to najsłabszy (mimo wszystko dobry !) wynik od lat.

Jednakże znając multimedalistów apetyty były jak zawsze złote.

Osobiście uważam, że trwająca od lat hegemonia Liwi w wędkarstwie podlodowym została skończona.

Jest to drużyna mocna z najbardziej utytuowanym zawodnikiem w Polsce Tomkiem Nysztalem na czele. Z doskonale wytrenowanymi Robertem Florczakiem i Darkiem Jankowskim w składzie.

Tak jak kiedyś powiedział mi Tomek Nysztal o swoich tytułach indywidualnych, które trudno obecnie powtórzyć. Minęły czasy, że zawodnicy nie mieli dostępu do zawodniczych nowinek Rosjan czy Ukraińców. Żyłki, wędki, mormyszki, robactwo to już mają wszyscy, którzy chcą się liczyć.

Poziom wędkarstwa podlodowego na przestrzeni ostatnich kilku lat cały czas rośnie i wyrównuje się.

Czołowe drużyny trenują tygodniami na końcowy sukces. Doświadczenie zdobywane latem w spławiku procentuje zimą. Tylko pełne zgranie, wspólna determinacja i zaufanie owocują medalem.

Jak będzie za rok ? Zobaczymy. Myślę, że 4-6 drużyn będzie walczyć o kolejny tytuł – tu się nic nie zmieni. Jednakże szanse wyrównują się.

 

Podsumowując zawody organizowane przez Okręg w Białymstoku i klub Piko uważam. Jeziora i sektory były bardzo dobrze wytypowane. Doskonałe zakończenie zawodów ze specjalnym gościem w roli głownej – Pan Wojciech Fortuna. Organizacyjnie wszystko grało – za co należą się pochwały i podziękowania. Obiektywnie piszać poziom sędziów na sektorach (poza wyjątkami A.G) był słaby. Słaba znajomość przepisów i wulgarne zachowanie wobec zawodników.

 

Na koniec pragnę szczerze podziękować:

 

- Wszystkim klubowiczom Lowisko.net za poświęcony czas, pieniądze, zaangażowanie i najlepszą atmosferę. Z roku na rok stawiamy krok do przodu. Rozwijając się w drużynie wygrywamy indywidualnie.

- Firma Jaro – Jarosław Worowiec – za dostarczanie najlepszej jakości ochotki hakowej i dzokersa nawet w najtrudniejszych okresach ich występowania. Jakość, cena, niezawodność.

 

- Zobacz zdjęcia z zawodów

- Wyniki  z wszystkich tur w Białymstoku

- Wyniki z MP 2016

- Skład kadry narodowej na 2017 rok

Pozdrawiam

Tomasz Kupren

Ps. Dla nieznających przepisów i tych co nie odróżniają zanęty od przynęty.

Pkt 2.2 Regulaminu zawodów w wędkarstwie podlodowym:

...."W czasie zawodów dozwolone jest stosowanie dowolnych przynęt i zanęt, oprócz żywych, martwych i sztucznych rybek oraz ich części, jak również ikry ryb i jaj mrówek. Zanętę można używać bez wykorzystania zanętników stacjonarnych. Limit dla jednej tury używanych zanęt i przynęt wynosi maksymalnie do 5 litrów zanęty. Zanęta przy pomiarze objętości musi być nawilżona i przesiana, gotowa do użycia wraz z ziemią, gliną, żwirem, piaskiem, ziarnami, itp. i innymi dodatkami, które nie stanowią zagrożenia dla fauny i środowiska wodnego. Zanęta nie może być ubita w pojemniku.

Przynęty musza być przedstawione do kontroli w pudełkach okrągłych z fabrycznym oznaczeniem pojemności zgodnie z przepisami „FIPSed” . Jokers i ochotka ( 1 litr) mogą być przedstawione do kontroli w dwóch pudełkach (np. ¼ ochotki w pudełku 0,25 l i ¾ jokers w pudełku 0,75 l). Pudełka muszą być zamknięte bez użycia dodatkowych elementów podtrzymujących zamknięcie oraz 0,5 litra innych robaków. Każda inna przynęta musi być trzymana w pudełkach o „oficjalnych wymiarach”, inna forma prezentacji przynęty podczas kontroli będzie sankcjonowana trzema punktami karnymi w klasyfikacji sektorowej...."

Czarne jest czarne, białe jest białe. CDN

2016-02-14 22:18

  • Dodaj link do:
  • facebook.com