Norfin Balsa okiem użytkownika

Fotorelacje » Norfin Balsa okiem użytkownika

Zbliża się grudzień, co oznacza że rozpocznie się wkrótce wspaniały a zarazem ekstremalny okres podlodowych łowów. Nie ukrywam, że z tego powodu jestem zadowolony, ponieważ należę do grupy podlodowych zapaleńców. W tym artykule chciałbym zaprezentować i tym samym pomóc w wyborze zimowego kombinezonu wypornościowego na temat, których jest wiele pytań i niewiadomych.

Uprawiając ten przepiękny sport można czuć się komfortowo i co najważniejsze bezpiecznie zakładając taki kombinezon, który ma za zadanie nie dopuścić do utonięcia i opóźnić wystąpienie hipotermii. Woda, która dostanie się pod kombinezon zostanie ogrzana przez ciało i mniej będzie wyziębiać organizm, niż zimna woda na zewnątrz kombinezonu. Opóźnienie hipotermii to nic innego niż czas, który pozwala na przeżycie w lodowatej wodzie.

Kombinezonem, który chciałbym zaproponować jest: kombinezon wypornościowy firmy NORFIN BALSA.

Nabyłem go przed kilkoma dniami i postanowiłem go przetestować, aby być spokojnym o swoje bezpieczeństwo zimą. Ważę około 90kg i mam 174cm wzrostu, wybrałem rozmiar L.

Jest to jednoczęściowy kombinezon wykonany z tkaniny posiadającej właściwości oddychające, tkanina całkowicie wiatro i wodo szczelna, posiada klejone szwy, co podnosi jego wodoodporność, posiada bardzo wysoki z polarową podszewką kołnierz, sześć obszernych kieszeni: dwie od wewnątrz na zamek, na zewnątrz dwie kieszenie u dołu na rzepy i dwie u góry pozwalające na ogrzanie rąk. Daszek kaptura można dowolnie kształtować dzięki drutowi wszytemu w jego brzeg. Kolejny plus należy się za neoprenowe ściągacze w rękawach, dzięki czemu woda nie dostaje się do środka kombinezonu. Nogawki spodni regulowane są rzepem, co ułatwia zakładanie ich na buty.

Tu ważna uwaga: w czasie przeprowadzania testu okazało się, że nogawki zapięte i włożone do środka buta były bardziej szczelne, niż gdy były założone na zewnątrz, a wynikło to ze sposobu ułożenia ciała w czasie pływania. Ważnym elementem jest dobrze dopięty pasek, co powoduje powstanie dwóch poduszek powietrznych umożliwiających swobodne dryfowanie. Największą niewiadomą w czasie pierwszej próby pływania, a było ich trzy po około 20-30minut stanowił kaptur - czy w momencie pływania nie przeleje się woda? Ale szybko otrzymałem odpowiedz: dzięki temu, że kaptur jest usztywniony wewnętrznym drutem, wyposażony w ściągacz i dodatkowo zapinany szerokimi rzepami do kołnierza, staje się na tyle sztywny, że woda nie wlewa się do środka nawet machając rękoma chcąc dopłynąć do brzegu. Poliuretan, który został użyty jako materiał wypornościowy w tylnej części kombinezonu sięga mi aż do ud, czyli będzie w czasie zimowej zawiejki doskonale chronił dolną część kręgosłupa i nasze nerki, a jak wiemy ma to duże znaczenie.

Po przyjechaniu do domu rozwiesiłem kombinezon na wieszaku w korytarzu i po upływie około 1,5 godziny kwalifikował się do schowania, a piasek który był na nogawkach wystarczyło dwukrotnie stuknąć ręką i opadł. Dodam jeszcze, że jest bardzo dobrze uszyty, posiada wiele elementów odblaskowych.

Sądzę, że wraz z odzieżą termoaktywną Norfin Comfort Line będzie stanowił doskonały duet na zimowe eskapady. Z przeprowadzonego testu jestem zadowolony, a najbardziej to moja małżonka, która zadeklarowała się zostać fotografem i zobaczyć na własne oczy czy oby na pewno jej ukochany jest bezpieczny uprawiając najpiękniejsze hobby na świecie.

Mam nadzieje, iż rozwiązałem kilka niewiadomych i przekonałem, że kombinezon wypornościowy firmy NORFIN BALSA jest tym którego potrzebujecie i spełnia wasze wymagania. Życzę ryby życia.

grudzień 2011, M.K.

  • Dodaj link do:
  • facebook.com