Bezpieczeństwo na lodzie

Fotorelacje » Bezpieczeństwo na lodzie

Od około dwóch tygodni trwa sezon połowów podlodowych w krainie 1000 jezior.

W innych częsciach kraju zwłaszcza na zachód i południe sezon dopiero się zaczyna lub zacznie bo pogoda sprzyja.

Chciałbym uczulić kolegów żebyście zwracali szczególną uwagę na bezpieczeństwo podczas zimowych wypraw.

Lód na jeziorze jest bardzo zdradliwy, co gorsze na każdym akwenie jest inny.Co prawda pierwszy lód porównując do ostatniego ma bardzo mocną konsystencję i da się wejśc na niego przy ok 5-7 cm grubości. Jednakże dla spokoju lepiej nich wchodzić na cieńszy niż 10 cm.

O ile na letnią eskapadę można wybrać się samemu to na lód radzę chodzić co najmniej we dwóch.

Szymon Rynkiewicz nie marźnie na lodzie :)

Cieńką wczesno-zimową pokrywę lodowa najlepiej badać piką. To doskonałe narzędzie do częstego badania grubości lodu, a w cieńkim lodzie szybko zrobimy nią przerębel.

W grubszym lodzie powyżej 10 cm polecam doskonałe świdy tonar.

Jako podstawowe ubranie w XXI wieku polecam kombinezony.

Ubieranie się na tzw. cebulę tj. wielu wartw ubrań jest bardzo niewygodne ze względu na ciężar, brak swobody ruchu, a co najgorsze taka ilośc ubrań przy wpadnięciu pod lód zabierze nas bardzo szybko na dno niczym kamienie przy nodze.

Kombinezony można kupić już za ok 300 zł. Ich podstawową zaletą jest doskonała odporność na wiatr, wilgoć. Lepsze modele dodatkowo odprowadzają nadmiar wilgoci wyprodukowanej przez organizm na zewnątrz to tzw kombinezony oddychające.

Pod taki kombinezon wystarczy nałożyć oddychającą bieliznę, lub kalesony i podkoszulek na nie spodnie i lekką bluzę już bedzie nam ciepło w największe mrozy.

Kombinezony poza niską waga własną posiadaja zdolnośc unoszenia człowiekana wodzie (mają wbudowana piankę pomiędzy materiałami).

Jasne kolory, gwizdek na wyposażeniu to również pomoc w skrajnej sytuacji.

 

We wrześniu sam testowałem swój kombinezon. Kładłem sie na plecach, brzuchu czy stałem w pionie i faktycznie rozmiar XL nie pozwałam opaść na dno memu prawie 100 kg ciału.

Testy kombinezonu

 

Gdy lód się zarwie...

Rozmawiając z wieloma wędkarzami, którzy doświadczyli nieprzyjemnej sytuacji wpadniecia pod lód, a także z kolegami strażakami wniosek pierwszy jest taki, że nie można wpaść w panikę.

Oczywiście to trudne do realizacji ale logiczne myślenie może uratować nam życie. Po wpadnięciu pod lód ciężko jest ustalić gdzie jest wyjściespod lodu. Jest to utrudnione zwłaszcza gdy nie leży śnieg na lodzie lub dzień jest pochmurny.

Sprawę wyjścia na powierzchnię utrudnia śliska powierzchnia lodu, brak możliwości złapania czegokolwiek na czym można było by się podciągnąc. Właśnie do tego służą raki.

Podlodowy zestaw ratunkowy jest w takiej sytuacji bezcenny. Dzięki niemu ochronimy organizm przed wyziębieniem w lodowatej wodzie, które to po utonięciu jest drugim powodem tragedii.

Przed zawodami MP 2009

Na zawodach podlodowych sędziowie maja obowiązek sprawdzenia czy każdy zawodnik posiada 10 m mocnej linki. Polecam noszenie jej także na prywatne łowienie (schowana w kieszeni lub w koszu) może okazać się przydatna, gdy będziemy potrzebować pomocy my lub inny wędkarz.

Wędkastwo podlodowe to wspaniała odskocznia od sezonu letniego.

To o czym piszę niech nie będzie dla nikogo groźbą tylko prośba o rozsądne myślenie podczas zimowego wędkowania.

Gdy zmarźniesz na rybach proponuję używać goracych serduszek, które przez ok 20 min dadzą ciepło potrzebne do rozgrzania rąk. Trzy lub cztery takie serduszka podczas kilkugodzinnego przebywania na zimnym powietrzu znacznie poprawia komfort łowienia. Polecam trzymania serduszka w kieszeni.

Grzejemy sie sedruszkami przy -12 stopniach.

Morsy w akcji - B. Kupren

 

Więcej zdjęc z testu kombinezony znajdziecie tutaj:

http://picasaweb.google.pl/Mebeltom/Kombinezon

 

Pozdrawiam i życzę wspaniałych ciepłych chwil na lodzie.

Tomek Kupren

  • Dodaj link do:
  • facebook.com